piątek, 8 października 2010

Marynowane grzybki

Sezon grzybowy co prawda dobiega końca, ale postanowiłam jeszcze podzielić się wypróbowanym przepisem na marynowane grzybki. Kiedyś robiła je moja siostra i były niesamowicie pyszne, uwielbiałam je jeść, kiedy na dworze był śnieg i mróz-takie wspomnienie z jesieni i ze spacerów do lasu na grzybobranie. Kocham zbierać grzyby! W tym roku mieliśmy ich tyle, że już nie było co z nimi robić. Najwięcej ususzyłam, najwyżej na Wigilie będą pierogi z grzybami i z kapustą, a nie z kapustą i grzybami, no i co pare dni będzie zupa grzybowa ;) Natomiast małe grzybki odłożyłam i zamarynowałam, w sumie do konsumpcji na zime czeka 33 słoiczki. Polecam ten przepis bo jest na prawde znakomity.
Jako ciekawostka-to moje pierwsze przetwory w życiu :) Udane :)




Składniki:
małe grzybki (różnego rodzaju)
sól

Zalewa:
5 szkl. wody
1 szkl. octu
1 i 1/2 łyżki cukru
1 łyżka soli
ziele angielskie
pieprz ziarnisty
liść laurowy
duża cebula pokrojona w piórka

Grzybki umyć i obgotować w lekko osolonej wodzie, ok. 15 minut. W tym czasie przygotować zalewę i zagotować ją. Łyżką cedzakową przekładać grzybki do zalewy i gotować wszystko przez 3 minuty. Gorące natychmiast przekładać do słoiczków, mocno zakręcić i ustawiać do góry dnem, ostudzone ustawić w chłodne miejsce.

Polecam :)




2 komentarze:

  1. wspaniałe zbiory!bardzo lubię sos tatarski z takich grzybków :)

    OdpowiedzUsuń