Niby zwykłe drożdżówki z serem, ale nie! To nie są zwykłe drożdżówki :) Ciasto jest obłędne, tak miękkie, tak delikatne, tak rozpływające się w ustach, że nie sposób tego opisać. Robię je dosyć często, a wszystko przez serek homogenizowany, który jest w cieście i sprawia tyle dobroci :)
A przepis z Moich słodkich impresji.
Składniki na ciasto:
1/2 kostki świeżych drożdży,
1/2 szkl. ciepłego mleka,
ok. 4 i 1/2 szkl.. mąki (80 dag)+1 łyżka
1/2 szkl. cukru
350 g serka homogenizowanego (w temperaturze pokojowej),
70 g roztopionego masła,
2 jajka
zapach waniliowy lub cukier z wanilią zamiast powyższego
Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dodać łyżkę mąki, łyżkę cukru. Wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Gotowy zaczyn rozrobić z mąką, jajkami, pozostałym cukrem, serkiem i zapachem. Na końcu dodać rozpuszczone i ostudzone masło. Odstawić do wyrośnięcia.
Składniki na masę serową:
250 g sera białego,
1 jajko,
1 łyżeczka zapachu waniliowego,
2-3 łyżki cukru.
Wszystkie składniki połączyć.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować, posmarować masą serową i zwinąć jak roladę. Pokroić w plastry (ze 2-3 cm szerokości). Układać na blaszce, odstawić na 10 min. Można posmarować rozkłóconym jajkem. Piec ok. 15 minut w 180 st. C.
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 września 2015
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Kostki z marmoladą
Kostkowa foremka do ciastek to mój świeży zakup i została właśnie po raz pierwszy wykorzystana :) Ciasteczka wyglądają super, idealnie na Halloween, ale nie tylko. U mnie lekko zdeformował się kształt, ponieważ to ciasto drożdżowe, więc z procesie rośnięcia sytuacja lekko wymknęła się spod kontroli i nie dała się opanować ;) Ale to absolutnie nie wpływa na smak :) Przepis ze starego numeru "Świat kobiet". W oryginale były to serduszka.
Składniki:
3 szkl. mąki
1/2 kostki masła
5 dag drożdży
2 jajka+żółtko do smarowania po wierzchu
1/2 szkl. mleka
4 łyżki cukru
cukier waniliowy
skórka otarta z cytryny
marmolada
cukier trzcinowy (opcjonalnie)
W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże z łyżeczką cukru. Wlewamy do mąki i odstawiamy do wyrośnięcia. W tym czasie ucieramy mikserem jajka z resztą cukru, cukrem waniliowym i skórką cytrynową. Wlewamy do mąki z drożdżami i wyrabiamy, powoli dodając ciepłe (ale nie gorące!) stopione masło. Zostawić do wyrośnięcia. Następnie ponownie zagniatamy ciasto i rozwałkowujemy na grubość 1,5 cm. Wycinamy ciastka o dowolnym kształcie, na jadnym kładziemy łyżeczką marmoladę i przykrywamy drugim ciastkiem. Zlepiamy, dociskając boki widelcem. W moim przypadku kostek, wyciskałam marmolade z rękawa do kremów. Gotowe ciastka jeszcze raz odstawiamy do wyrośnięcia, smarujemy żółtkiem, posypujemy cukrem trzcinowym i pieczemy ok. 30 minut w temp. 180st. C.
Smacznego :)
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Ptasie gniazda
Nie mam pojęcia skąd ta nazwa :) Są one nadziewane kandyzowaną skórką pomarańczową, niesamowicie pięknie pachną. Bułeczki są przepyszne, to najpulchniejsze ciasto drożdżowe jakie w życiu robiłam, więc można je wykorzystać też do czegoś innego, np. jako podstawa do innych bułeczek. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe. Przepis z "Ciasta za grosik" nr.8. Polecam :)
Przepis na kandyzowaną skórkę pomarańczową tutaj.
Przepis na kandyzowaną skórkę pomarańczową tutaj.
Składniki na ok. 15 sztuk:
3 jajka
4 szkl. mąki
4 dag drożdży
5 łyżek cukru
3/4 szkl. mleka
15 dag roztopionego masła
szczypta soli
1/2 szkl. kandyzowanej skórki pomarańczowej z syropem
3-4 łyżki tartej bułki (ja pominęłam, ponieważ moja skórka nie posiadała aż tak dużo syropu)
Wyrobić ciasto: jajka, mąka, drożdże rozpuszczone w ciepłym mleku, cukier, masło i sól. Gładkie ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość. Po tym czasie rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy na grubość 1/2 cm. Wykrawać kółka o trzech wielkościach. Może to być kubek, szklanka i kieliszek. Na największym kółku nakładać skórkę pomarańczową wymieszaną z bułką tartą. Przykryć średnim kółkiem i lekko zlepić brzegi. Na samą górę przylepić najmniejsze kółko.
Bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić jeszcze na 30 minut żeby podrosły. Piec ok. 20 minut w temp. 200 st.C. Wedle uznania można polukrować i posypać skórką pomarańczową.
Przepis dodaję do "drożdżowej akcji"
wtorek, 29 czerwca 2010
Nowojorskie bułeczki z migdałową kruszonką
Miałam ochotę na jakieś bułeczki-proste w wykonaniu, ale wyjątkowe. W tym celu udałam się na wędrówkę po blogach i zawitałam w Kuchni nad Atlantykiem. Bułeczki wyglądały po prostu cudnie, dodatkowo zachęcił mnie opis, że są bardzo często pieczone przez blogowiczkę. I wszystko było jasne-muszę ich jak najszybciej spróbować :) Nie rozczarowałam się i przyznam się, że teraz u mnie też staną się klasyką w kuchni, bo są po prostu wyśmienite!! Kruszonka daje niezwykły smak, gdy się zje kawałek to potem sięga się po następny, i jeszcze następny...
Składniki na ciasto drożdżowe:
1/2 szkl. mleka
1/3 szkl. wody125g masła
2 żółtka
1 całe jajko
1/2 szkl. cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżka miodu
4 szkl. mąki
1 i 1/2 do 2 łyżeczek drożdży suszonych
Kruszonka:
1/4 szkl pasty z migdałów, tahini lub masła orzechowego (ja dałam masło roślinne)
1 łyżka białka
1/2 szkl. jasnego brązowego cukru
1 op. cukru waniliowego
1 łyżeczka cynamonu szczypta soli
1 i 1/2 szkl. mąki
125 g masła
Kruszonka-pastę migdałową utrzeć z białkiem. Wymięszać z resztą składników, ciasto zagnieść i włożyć do lodówki. Kruszonki wychodzi dużo, więc najlepiej resztę zamrozić i będzie na następny raz (a gwarantuje, że taki będzie). Mi taka porcja starczyła nawet na 3 razy. Nie wątpie, że z masłem orzechowym byłaby jeszcze pyszniejsza, ale z braku laku można użyć masła zwykłego.
Ciasto drożdżowe-zalać masło gorącym mlekiem i gorąca wodą. Poczekać aż masło się rozpuści i wszystko lekko przestygnie. Dodać sól, cukier i miód. Jajko i żółtka roztrzepać widelcem. Mąkę wymieszać z suszonymi drożdżami. Wlać masło i jajka do mąki. Wyrobić ciasto. Zostawić do wyrośnięcia (do podwojenia objętości). Ciasto rozwałkować na gruby prostokąt (mniej więcej o wymiarach naszej formy do pieczenia). Kroimy na kwadraciki o boku 5 cm i układamy w formie natłuszczonej lub wyłożonej papierem. Ważne jest, by były ułożone dość blisko siebie, żeby w trakcie pieczenia połączyły się ze sobą-w tym cały ich urok :) Smarujemy mlekiem i posypujemy kruszonką. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 min. i pieczemy 25-30 min. w 200st.C.
Polecam!
piątek, 28 maja 2010
Placek z dynią
W książce kucharskiej wyglądał tak cudownie w tym żółtym kolorze, że musiałam go wypróbować. To nie jest sezon na dynie, więc pewnie niektórzy będą musieli odłożyć ewentualne chęci do jesieni :) Ja miałam akurat w zapasie konfitury z dyni z dodatkiem jabłek (oczywiście produkcji siostry), więc je wykorzystałam. Jak na ciasto drożdżowe wyszło bardzo wilgotne i z pewnością powrócę do tego przepisu, żeby wypróbować, jak ten placek smakuje z surową dynią.
Składniki:
4 szkl. mąki tortowej (ja dałam pszennej)
2 szkl. dyni (utartej na drobnej tarce lub rozdrobnionej w malakserze) lub 2 słoiczki konfitur z dyni
1 szkl. mleka
1 szkl. cukru pudru
10 dag drożdży
3 jajka
6 łyżek oleju sojowego lub roślinnego
esencja zapachowa (rumowa lub arakowa)
duża szczypta soli
Do rozkruszonych, rozprowadzonych w ciepłym mleku drożdży dodajemy łyżkę cukru pudru i łyżkę mąki, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Do zaczynu dodajemy jajka, cukier puder, olej, esencję zapachową, składniki mieszamy drewnianą łyżką. Gdy sie połączą, dodajemy dynię, sól i przesianą mąkę. Wyrabiamy ciasto (można mikserem ze spacjalną końcówką) przez 5 minut, gdy będzie jednolite i lśniące, wykładamy do wyłożonej papierem do pieczenia dużej formy. Stawiamy w ciepłe miejsce, a gdy wyrośnie, wstawiamy do piekarnika, pieczemy w temp. 160st.C przez 60 min. Ja piekłam krócej, bo widziałam że sie coś za ciemne robi :) Trzeba po prostu samemu co chwile patrzeć. Ciasto powinno być lekko zrumienione i boki powinny odstawać od formy. Wierzch sypiemy cukrem pudrem i gotowe :)
Nie należy się spodziewać wysokiego ciasta, bo przecież placek to placek :) Miałam nawet obawy, że jest coś nie tak, ale po przekrojeniu wszystko było w porządku, po prostu taka uroda placka :)
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
